+48 18 444 17 23 • Biuro Posła Andrzeja Czerwińskiego

Rynek energii w Polsce: rozwój w połowie drogi

Energetyka  Dariusz Ciepiela 2011-05-23 18:35

Sytuacja na polskim rynku energii jest lepsza niż kilka lat temu, ale wciąż jest wiele rzeczy, które trzeba poprawić – wskazywano podczas panelu „Rynek energii w Polsce”, jaki odbył się podczas III Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Wstępem do dyskusji było wystąpienie Marka Kulesy, dyrektora biura Towarzystwa Obrotu Energią (TOE), który przedstawił raport TOE oceniający krajowy rynek energii i proponujący zmiany w jego funkcjonowaniu.

Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wskazała, że polski rynek energii jest rynkiem o sporym stopniu koncentracji, ale pomimo tego możliwa jest na nim konkurencja.

- W sektorze odbiorców komercyjnych mamy do czynienia z faktyczną konkurencją ofertową, w przypadku gospodarstw domowych oferta nie jest atrakcyjna - ocenia Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel.

Zapewnia, że UOKiK nie sprzeciwia się uwolnieniu cen energii dla odbiorców indywidualnych, ale muszą być spełnione określone warunki, aby to było możliwe. To min. zmiany legislacyjne chroniące tzw. odbiorców wrażliwych.

Prezes UOKiK zwróciła uwagę, że wprowadzenie tzw. obliga giełdowego dało szansę wielu odbiorcom na łatwiejszy i bardziej przejrzysty dostęp do energii elektrycznej i zwiększyło płynność rynku energii.

Poseł Andrzej Czerwiński, przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Energetyki przypomniał, że wprowadzenie obliga giełdowego dla wielu było kontrowersyjne, było wiele głosów przeciwko temu, ale widać, że to rozwiązanie się sprawdziło i przyniosło pozytywne zmiany na rynku energii.

Andrzej Czerwiński przedstawił także stan prac parlamentu nad ważnymi dla branży energetycznej ustawami. W jego ocenie jeszcze w tej kadencji parlamentu powinny zostać uchwalone zmiany prawa energetycznego w zakresie obrotu energią na giełdach towarowych (tzw. ustawa przecinkowa), trzy niezależne ustawy dla sektora elektroenergetycznego, gazu i OZE, ustawa o korytarzach przesyłowych oraz ustawa o odbiorcach wrażliwych.

Nie wiadomo, czy w obecnej kadencji uda się przyjąć ustawę o inteligentnych sieciach

- Mówienie o w pełni konkurencyjnym rynku energii jest trochę na wyrost, ponieważ konieczność zatwierdzania taryf dla gospodarstw domowych wyklucza twierdzenie, że rynek konkurencyjny w obszarze obrotu energią istnieje. Dopóki ta taryfikacja będzie istniała to w pełni konkurencyjnego rynku nie będzie - ocenił Marek Szostek, wiceprezes zarządu ds. handlu Polskiej Grupy Energetycznej.

Jego zdaniem niski poziom taryf zatwierdzanych przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) na sprzedaż energii odbiorcom indywidualnym zmusza często sprzedawców do sprzedania energii poniżej kosztów jej wytworzenia, co jest sprzeczne z Kodeksem spółek handlowych.

Marek Szostek przypomniał, że PGE całą produkowaną przez siebie energię (poza energią produkowaną w OZE i kogeneracji) sprzedaje na rynkach giełdowych.

Piotr Zawistowski, dyrektor departamentu zarządzania portfelem Tauron Polska Energia zwracał uwagę na wysokie koszty wejścia na rynek energii dla nowych podmiotów, co do pewnego stopnia ogranicza wzrost konkurencyjności. Innym ograniczeniem jest brak zdolności do kreowania innowacyjnej oferty dla odbiorców końcowych, który wynika z bardzo niestabilnych warunków formalno-prawnych. Piotr Zawistowski zwraca uwagę, że istnieje duża niepewność w zakresie cen uprawnień do emisji CO2, opłacalności inwestycji energetycznych i cen energii na rynku hurtowym.

-Nieprzewidywalność cen energii po roku 2012 znacząco ogranicza zdolność kreowania na dużą skalę oferty dla odbiorców końcowych, ponieważ mało kto jest w stanie wziąć na siebie ryzyko tej niepewności - ocenia.

Iwona Edris, dyrektor ds kluczowych projektów z Giełdy Papierów Wartościowych zwraca uwagę, że na polskim rynku energii jest jeszcze mało produktów. Dodaje, że giełdy organizujące obroty towarami powinny nie tylko zapewniać transparentność i bezpieczeństwo działania, ale powinny być też efektywne kosztowo.

- Efektywność działania trzeba porównywać z rynkami w innych krajach, z którymi trzeba współpracować, ale i konkurować - dodaje Iwona Edris.

Grzegorz Onichimowski, prezes Towarowej Giełdy Energii, podkreśla, że trzeba pozytywnie ocenić to, że mamy płynną giełdę energii i jasny indeks cenowy. Jego zdaniem to dobry wstęp do uczestnictwa w europejskim rynku energii.

Prezes TGE przypomniał, że polski rynek, dzięki mechanizmowi market coupling, jest już powiązany z rynkiem skandynawskim, jeszcze w 2011 r. market coupling powinien połączyć rynek polski i czeski. Zwrócił przy tym na konieczność zwiększenia połączeń transgranicznych.

Janusz Moroz, członek zarządu RWE Polska, zwrócił uwagę, że Polska za kilka lat może się znaleźć w sytuacji, że podaż energii będzie równa lub mniejsza dla popytu.

- Mamy dwie drogi wyjścia z tej sytuacji: albo inwestować w nowe moce wytwórcze, co oznacza potężne wydatki dla koncernów energetycznych, które pociągną za sobą wzrost obciążeń dla konsumentów. Możliwa będzie wtedy ucieczka części przedsiębiorstw do innych krajów, gdzie energia będzie tańsza. Zamiast tego możemy bazować na nadpodaży energii, która dziś występuje w Europie, ale to oznacza konieczność silnej rozbudowy połączeń transgranicznych. W tej sprawie potrzebna jest determinacja - podkreśla Janusz Moroz.

Krzysztof Bonk, dyrektor ds. hurtowego obrotu energią elektryczną w polskim oddziale Alpiq Energy, zauważa, że po wprowadzeniu obliga giełdowego doszło do wzrostu transparentności transakcji na TGE i powstania dobrego indeksu cenowego, który jest jednym z fundamentów umożliwiających rozwój kontraktów forward i futures.

- Napotykamy jednak na kłopoty związane m.in. z kosztami transakcyjnymi, jak koszty zabezpieczeń - dodaje Krzysztof Bonk.

W celu dalszego rozwoju rynku energii, jak wskazuje Krzysztof Bonk, powinny zostać uproszczone zasady obrotu energią i zasad zmiany sprzedawcy. Niezbędne jest również uproszczenie systemu tzw. kolorowych certyfikatów i rozbudowa połączeń transgranicznych.

Grzegorz Grabowski, członek zarządu, dyrektor handlowy spółki PKP Energetyka zwraca uwagę, że przy obecnej strukturze rynku istnieje możliwość regulowania podaży i wpływu na poziom cen. Zauważa on jednak rozwój rynku energii, przypomina, że kilka lat temu było zaledwie 60-70 odbiorców, którzy zmienili sprzedawcę energii, dziś tych odbiorców jest już blisko 10 tys. i łącznie kupują ok. 25 TWh. Wpływ na wzrost zainteresowania rynkiem energii przez odbiorców miał znaczący wzrost cen energii w roku 2009.

Henryk Kaliś, przewodniczący Forum Odbiorców Energii Elektrycznej i Gazu, pełnomocnik zarządu ds. zarządzania energią elektryczną i pomiarami w ZGH Bolesław wyjaśnia, że stosunkowo niski udział odbiorców przemysłowych w TGE wynika z dobrej oferty przedsiębiorstw energetycznych i z faktu, że najczęściej duzi odbiorcy przemysłowi mają energię zakontraktowaną już na rok 2012 a nawet 2013. Henryk Kaliś podkreśla, że koszty energii dla dużych odbiorców często decydują o opłacalności prowadzonej przez nich działalności, jest więc duża dbałość zarządów o to, aby koszty zakupu energii były przewidywalne, co jest osiąganie m.in. poprzez wcześniejsze zakupy. Duzi odbiorcy komercyjni są dobrymi klientami dla sprzedawców energii, dlatego zawierają wiele kontraktów bilateralnych.

W jego ocenie dostęp do rynku giełdowego to szansa dla średnich i małych firm, które nie w pełni samodzielnie radzą sobie na rynku.

- Korzystnie oceniam pośrednictwo domów maklerskich. Chcemy, aby domy maklerskie uruchomiły usługę grupowania zakupów dla średnich i małych odbiorców, co dawałoby szansę na zakup energii taniej, niż ci odbiorcy robią to w tej chwili - dodaje Henryk Kaliś.

Jarosław Dmowski, młodszy partner w Boston Consulting Group przypomina, że w rozwoju rynku energii jest jeszcze wiele do zrobienia. Jego zdaniem są dwa ważne elementy, jeśli chodzi o rynek obrotu. Pierwszy to sygnał cenowy. To, że istnieje na rynku sygnał cenowy jest podstawą wyceny produktów dla klientów, ponieważ daje możliwość porównania ofert rynkowych. To także podstawa do tego, aby spółki sprzedażowe dobrze określały swoją rentowność. Druga ważna rzecz to wzrost obrotu energią, płynny rynek przyciąga nowych graczy.

Jarosław Dmowski wskazuje, że odbiorcy końcowi z grup A, B i C odnieśli korzyści z rynku energii. Jego zdaniem w przyszłości te firmy będą szukały produktów restrukturyzowanych i możliwości zabezpieczenia cen w okresie dłuższym niż kilka miesięcy, a do tego są potrzebne nowe instrumenty na rynku.

@poselczerwinski Budowa Instalacji Granulacji Mechanicznej Nawozów - historyczne wydarzenie dla tarnowskich Zakładów 12 godzin temu

@Grupa_Azoty 1/2 W samym Tarnowie #GrupaAzoty zamierza zrealizować inwestycje o wartości 1 mld zł @poselczerwinski 12 godzin temu

@Grupa_Azoty Minister Skarbu Państwa podkreślił dziś, że "#GrupaAzoty krok po kroku realizuje założony gigantyczny plan inwestycyjny" 12 godzin temu